poniedziałek, 13 grudnia 2010

Dziś

4.
Dziś pływam, zawieszony
między ścianami, sufitem, a podłogą.

W geometrycznych planach.

Zawirowuję powietrze obecnością.

Obecność rośnie w zlewie, w kurzu,
w nie umytym ciele, zębach.

Chodzi człowiek, słyszy dzwon w kościele, a słowo
kojarzy go ze zbielałymi dawno kośćmi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz