wtorek, 9 listopada 2010

Ulica...

4.
Ulica budzi się, do powszedniego dnia.
To dobrze słyszę tu,

w tym szczelnie zasłoniętym pokoju,
ani drobina światła słońca,

nie zakłóca zimnej fali,
z którą faluję i jest mi na niej zimno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz